18/9/2021

Kto zamówił kegi?!

Tego dnia Daria z Pułapki miała swoją ostatnią zmianę, a Ogniwo pokonało Skrę Warszawę u siebie 23:20 po kopie Paula Waltersa z połowy boiska w ostatniej akcji meczu.

Byliśmy już po kilku reprymendach od prezesa. Prezes, jak na prezesa przystało, trzymał wszystko w ryzach. Zamówienia w Bimbrze to nie zadanie dla byle chłystka. Musisz wiedzieć kto z kim, gdzie i za ile. Tak, by klient ostatecznie był zadowolony. Mieliśmy dopiero jeden sklep i małe zaplecze, a świeżego piwa z kranu chciałoby się mieć pod dostatkiem zawsze, o każdej porze dnia i nocy. Dlatego utrzymując dobre relacje z małymi browarami, bardzo chcieliśmy „mieć je wszystkie”, ale dostało nam się za to po uszach… od prezesa, oczywiście.

To była sobota, sopocki Bimbeer kręcił się, jak na sobotę przystało. Prezes wpadł na kontrolę, jak to prezes… niezapowiedziany. Pech chciał, że na samym wejściu do sklepu potknął się o karton, duży karton, zafoliowany karton, karton jak jeden z tych, w których przychodzą kegi. Ciśnienie wzrosło, w głowie prezesa myśli zaczęły się kłębić, krew na twarzy podeszła pod same zakola. To było apogeum. W tym momencie pół Sopotu usłyszało krzyk wkurwienia: KTO ZAMÓWIŁ KEGI?!

Mewy zatrzepały skrzydłami i oddaliły się na bezpieczną odległość. Po krzyku nastała głucha cisza, niczym ta po burzy. Niepewność. Niedopatrzenie. Kto to zrobił!? Nikt nie znał odpowiedzi.

Odpowiedź kryła się za to w kartonie. „Otwórzmy karton!” – przyszła nam do głowy jedyna słuszna myśl.Dowiemy się wtedy, co to za piwo i z jakiego browaru. Łącząc te kropki, odpowiemy sobie na nurtujące pytanie: KTO ZAMÓWIŁ KEGI?! No kto? Wiesz? Bo ja nie.

Prezes rzucił się na karton, niczym McGaver rozpruł folię wykałaczką. Rozrywa pierwszą warstwę, potem drugą, a tam co…? Butelki whisky i brandy z MP Pawliny, które prezes sam zamówił dwa dni wcześniej. Także, Drogi Czytelniku, jeśli trzymasz tę butelkę i następnym razem odwiedzisz nasz sklep, nie krępuj się i z maksymalnym zbulwersowaniem spytaj: KTO ZAMÓWIŁ KEGI?!

A przy okazji zostaw swoje pozdrowienia dla prezesa w opiniach na naszych Googlach (Sopot i Brzeźno), Fejsbuku czy Instagramie. Thanks from the mountain!

PS. Podobała się historia? Zrób sobie zdjęcie z naszym piwem i wrzuć na Fejsa lub Insta oznaczając nasz fanpage i dodatkowo #BimbeerNaPrezydenta. Dla pierwszych 10 osób, które to zrobią rozdamy Bimbeerkowe szklanki!

autor:

Czytaj dalej